W życiu trzeba popełnić kilka błędów. Na nich się uczymy. Dzięki nim dowiadujemy się wiele o sobie i o otaczającym nas świecie. Do trzydziestego roku życia uzbierał mi się całkiem spory bagaż doświadczeń: tych dobrych oraz tych trudniejszych. I życie by sobie tak dalej płynęło, gdybym nie zdecydowała wziąć losu we własne ręce: zaczęłam od pracy nad sobą, postawienia granic, wzmocnienia własnych przekonań i motywacji do realizowania marzeń. Zrobiłam kilka śmiałych kroków i ugruntowałam w sobie pewne ważne wartości. Życie ma jedną zasadę: chcesz czy nie musisz dawać radę.

ZANIM ZOSTAŁAM MAMĄ

Moja perspektywa patrzenia na życie była dużo bardziej odważna. Ryzykowane decyzje i spontaniczność wypełniały rzeczywistość. Głowę miałam pełną marzeń, a wiara we własne możliwości dodawała mi skrzydeł.

NARODZINY DZIECKA

Wiadomo – przełom. Przewartościowanie wszystkiego, co do tej pory było ważne nastąpiło praktycznie automatycznie. Narodziny dziecka sprawiły, że poczułam chęć wyciszenia, spokoju oraz stworzenia domowego ciepła. Wszystko inne zaczęło mi się wydawać mniej istotne.

NIGDY NIE WRÓCĘ DO KORPORACJI

Rodzina stała się dla mnie priorytetem. O powrocie na „etat” nie było mowy. Postanowiłam, że będę mamą, która jest. Nie tylko ze względu na dziecko. Ze względu na siebie też. Taki cudowny Tymek rodzi się tylko raz. Te pierwsze rozkoszne lata nigdy więcej się nie powtórzą. Chcę z nich czerpać jak najwięcej. Chcę również dać z siebie tyle, ile tylko mogę. Żeby potem niczego nie żałować.

TRUDNE OBLICZA MACIERZYŃSTWA

Najtrudniejsze okazało się poczucie, że beztroska nigdy już nie wróci. Moja rola, a co za tym idzie – ogromna odpowiedzialność – zostaną ze mną do końca życia. Macierzyństwo to indywidualny proces podlegający stałej modyfikacji, dostarczający wielu satysfakcji, ale i frustracji, stanów wyczerpania i zmęczenia. I właśnie w takich trudniejszych momentach intuicja silnie zaczęła mi podpowiadać, że muszę zadbać o równowagę. Postanowiłam wygospodarować dla siebie trochę własnej przestrzeni.

PORADNIKI PSYCHOLOGICZNE

Psychologią oraz wieloma jej aspektami interesowałam się od lat. Aż w pewnym momencie wiedza na temat procesów myślowych oraz emocji zaczęła mi pomagać lepiej rozumieć samą siebie oraz innych. Pogłębianie samoświadomości stało się moją pasją. Na macierzyńskim zaczęłam tęsknić za wiedzą i rozwojem. Świadoma swoich ograniczeń czasowych postanowiłam zrobić choćby mały krok, aby zetknąć się z tym, co mnie interesuje.  

WARSZTATY DLA KOBIET

Któregoś dnia usiadłam do komputera i po prostu wpisałam w wyszukiwarce „warsztaty dla kobiet w Warszawie”. Uzgodniłam z mężem dyżury przy dziecku i zapisałam się na sześć spotkań w gronie kilkunastu młodych kobiet. To były dobrze wydane pieniądze. I nie chodzi wcale o merytoryczne walory warsztatów, ale o sam krok, który zrobiłam. Wygospodarowałam dla siebie czas. Pomyślałam o sobie i o swoich potrzebach. Dałam sobie szansę na to, aby się sobie przyjrzeć. Wyszłam do ludzi i znowu zaczęłam nawiązywać relacje.

ROWER I SIŁOWNIA

Kiedyś nie przepadałam za sportem. Ale dwa lata temu odkryłam, że aktywność fizyczna daje mi potężną dawkę energii. Dbając o siebie chronię własne dobre samopoczucie i zdrowie. Oczywiście aktywność fizyczna wiąże się również z wyglądem zewnętrznym. I nie ma w tym nic złego dopóki nie popadamy w próżność. Najważniejsze, aby czuć się dobrze na swój sposób. To ja decyduję o tym, jak wyglądam.

PRZYPOMNIAŁAM SOBIE O SWOICH PRAWACH

W macierzyństwie można się zatracić. Na pierwszym miejscu, ponad wszystko, stawia się dziecko i dobro rodziny. Bardzo łatwo zapomnieć o własnych potrzebach i pragnieniach. Ale aby żyć w szczęściu trzeba o siebie dbać! I nie mam tu na myśli wizyt u kosmetyczki, tylko pielęgnację stanu ducha i kondycji psychicznej. Pierwsze kroki ku skupieniu uwagi na samej sobie warto zrobić przypominając sobie o własnych prawach (tutaj znajdziesz listę Twoich Praw Osobistych).

ELIMINACJA WAMPIRÓW ENERGETYCZNYCH

Mam pewną właściwość, która bardzo silnie wpływa na moje życie: mocno odbieram energię osób, z którymi się spotykam. Traktuję to jako dar – bo dzięki empatii (zarówno emocjonalnej, jak i poznawczej) jestem w stanie zobaczyć świat drugiego człowieka jego oczami. Ale jest i druga strona medalu – spore obciążenie emocjonalne, szczególnie, gdy energia jest negatywna. Dlatego, aby siebie chronić, zaczęłam świadomie wybierać towarzystwo osób, z którymi przebywam. W psychologii mówi się, że jesteśmy wypadkową pięciu osób, z którymi najczęściej przebywamy – po prostu nasiąkamy ich cechami. Warto wybierać mądrze i spotykać się z ludźmi, od których możemy czerpać rzeczy wartościowe.

KONIEC Z BAJKAMI. STAWIAM NA REALIZM

Romantyczne wyobrażenia o życiu wywołują tylko frustrację. Szybko nauczyłam się, że wymiar bycia czyjąś żoną jest po prostu jednym z aspektów, które życie ma mi do zaoferowania. Mądre kobiety kochają swoich partnerów, takich jakimi są. Nie czynię swojego męża odpowiedzialnego za własne szczęście. Nikogo nie czynię odpowiedzialnego za własne szczęście. I paradoksalnie w ten sposób jestem szczęśliwsza.

PROFILAKTYKA

Młodość to siła. Siła do działania, ale również siła fizyczna. Kiedy do mojego świata zaczęły przedostawać się historie ciężkich chorób bliskich mi osób, myśl o kruchości życia była w stanie mnie sparaliżować. Sposobem na uporanie się z tym lękiem stała się „inwestycja” w profilaktykę. Dzięki regularnym badaniom mam poczucie bezpieczeństwa. Jak się okazuje „postawić na profilaktykę” nie jest wcale tak łatwo: wiążą się z tym duże koszty, pochłania ona również sporo czasu i wymaga przełamania oporów. Ale co tam: wstyd to się wstydzić.

ZNÓW ZACZYNAMĆ MARZYĆ

Gdy ciało i stan ducha są w formie wchodzimy w stan prosperowania. Kiedy człowiek dobrze się czuje, znajduje się miejsce na cele i plany. Większość mam zatraconych w codziennych obowiązkach całkowicie zapomina o sferze własnych marzeń. Ale warto się ocknąć i zacząć znowu fantazjować. Ja przypomniałam sobie wiele własnych pragnień z okresu, kiedy jeszcze nie byłam mamą. Dodałam do nich kilka nowości i zajrzałam wyobraźnią w przyszłość. Czy jestem w stanie zrealizować swoje marzenia? Czy dziecko mąż pieniądze coś stoi na przeszkodzie, aby je urealnić? Odpowiedź była jedna: przy dobrej organizacji i ciężkiej pracy wszystko jest możliwe.

ZAKŁADAM BLOGA

Pisać zaczęłam w połowie 2014 roku. Blogowanie stało się moją odskocznią od codziennych obowiązków domowych. Początkowo skoncentrowałam się jedynie na tematyce związanej z motywowaniem dzieci. Mimo, że mówimy o okresie niespełna trzyletnim, blogowanie w 2014 roku wyglądało zupełnie inaczej. Zaczynając nie miałam o tym zielonego pojęcia. Pierwszą stronę stworzył dla mnie mój mąż i ku mojemu zaskoczeniu w bardzo szybkim tempie zyskała ona wielu czytelników. Na blogu dzieliłam się wiedzą na temat ciekawostek wychowawczych. Informacje pozyskiwałam z podręczników psychologicznych, poradników, prasy naukowej oraz zagranicznych portali uniwersyteckich. Dzisiaj mogę śmiało stwierdzić, że warto było inwestować w ten projekt. Satysfakcja jest ogromna.

DZIAŁAM Z PASJĄ I PRZEKONANIEM

Mam to raczej opatentowane: jeśli wkładam w coś serce i działam z pasją – sukces gwarantowany. Na początku trzeba zagryźć zęby, bo bywa różnie, ale pokora się opłaca. Do tej pory reguła „serce + pasja” sprawdziły się u mnie w małżeństwie, macierzyństwie, prowadzeniu bloga, studiowaniu psychologii, prowadzeniu warsztatów oraz nauki hiszpańskiego. I idę po więcej!

KONIEC Z ALKOHOLEM

Alkohol jest modny wśród kobiet, a w szczególności wśród młodych mam. Wieczorny kieliszek wina pomaga się zrelaksować. Proseco ubarwia babskie spotkania. Kolacja z mężem jest bardziej romantyczna, gdy towarzyszy butelka bąbelków… Wszystko fajnie. Ale po trzydziestce nawet najmniejsza ilość alkoholu wypita poprzedniego wieczoru odbija się na ogólnej kondycji. Kiedy tylko zaczęłam odczuwać, że wlewam w siebie trutkę, postawiłam przed sobą wyzwanie: koniec z alkoholem. Wystarczyło solidne postanowienie, aby odkryć lepszą jakość życia. Polecam! P.S. Spotkania towarzyskie „na trzeźwo” są rewelacyjne!

SOLIDARNOŚĆ PŁCI

Reguły panujące w świecie kobiet potrafią być brutalne. Ja za członkostwo w takim świecie podziękowałam. Tam gdzie jest rywalizacja, zazdrość i krytyka, tam mnie nie ma. Na całe szczęście świat jest pełen świetnych, wartościowych i dobrych kobiet i tego wolę się trzymać. Wierzę w prawdziwą przyjaźń, cieszę się triumfami swoich koleżanek i unikam nieostrożnych rozmów skłaniających do krytyki. Mądre kobiety potrafią się zjednoczyć. Mądre kobiety potrafią się nawzajem uskrzydlać. Mądre kobiety dodają sobie siły.

DBAM O SWOJĄ DUCHOWOŚĆ

Żeby dojść do tego tematu trzeba się pewnie w życiu troszkę poobijać. Aby zastanawiać się nad sensem życia i relacjami interpersonalnymi trzeba pewnie tego i owego doświadczyć… Definicja duchowości dla każdego człowieka może być indywidualna. Dla mnie jest kotwicą, dzięki której mam w sobie dużo nadziei.

REGULARNIE WIZUALIZUJĘ

Wizualizacje stosuję od ponad piętnastu lat. Kiedy mam jakieś wyjątkowe marzenie skupiam się na nim intensywnie wieczorami, tuż przed zaśnięciem. Wyobrażam sobie dokładnie to, co chcę osiągnąć. Gdybym nie była przekonana o skuteczności działania wizualizacji, nie kompromitowałabym się publicznie. Ale ku mojej radości dowodów namacalnych mam wiele. (Średni czas oczekiwania na efekty wynosi sześć miesięcy).

WALCZĘ O NIEZALEŻNOŚĆ

Niezależność nie polega na posiadaniu pieniędzy na wydatki. Nie chodzi także o bycie samowystarczalnym, aby nie potrzebować nikogo w życiu. Niezależność znajduje odzwierciedlenie przede wszystkim w zdolności do utrzymania własnych przekonań i podejmowania spójnych z nimi działań. Budowanie niezależności to trudna sprawa. Ale trzeba o nią zawalczyć, bo życie smakuje wtedy jakoś tak inaczej…

IDĘ NA STUDIA

Temat, który poruszyłam szerzej w jednym z moich wpisów (znajdziesz go tutaj). Teraz, kiedy sporo już za mną mogę z dumą stwierdzić, że najlepsze studentki to mamy. Jest w nas dużo pasji, zaangażowania, ambicji, chęci rozwoju, a do tego radości! Wiedza wchodzi do głowy o wiele łatwiej niż przed laty… może to dzięki doświadczeniu życiowemu…?

KOCHAM SIEBIE

Cechy, które posiadają mądre kobiety mają jeden wspólny element: miłość własną. Polubić siebie w stu procentach – oto jest wyzwanie! Do pełnej akceptacji jest długa droga, ale da się zrobić.

PRZYJEMNA CHWILA DLA SIEBIE KAŻDEGO DNIA

To takie oczywiste, a mimo tego przez lata było mi obce. Teraz, gdy dbam o małą przyjemność dla siebie każdego dnia, poczucie ogólnego zadowolenia jest jeszcze większe.

WSPÓŁCZUJĘ

Element bez którego trudno odnaleźć spokój wewnętrzny. Każdemu z nas zdarza się odczuwać zawód, żal i gniew w stosunku do osób, z którymi relacje ułożyły się w niepomyślny sposób. Jeśli ktoś nas zranił, kropla goryczy może wydrążyć głęboką rysę. Sztuką jest kontrolować swoje negatywne emocje i odnaleźć w sobie współczucie do osób, które wyrządziły nam krzywdę.

LUBIĘ LUDZI

Na naszych ulicach widać wyraźnie, że okazywanie sobie wzajemnej sympatii nie jest wcale oczywiste. Za to doskonale sprawdza się spirala życzliwości. Stosuję ją od lat i nigdy się nie zawiodłam: uśmiech za uśmiech, miłe słowo za miłe słowo, serdeczność za serdeczność. Wokół mnie same przemiłe osoby… Czy to zbieg okoliczności, czy może na to trzeba sobie zapracować…?

DOCENIAM KAŻDY DZIEŃ

Taki banał, prawda? A jednak mało kto zwalnia pęd, żeby dać sobie chwilę na refleksję. Ja nie przepuszczam ani jednego dnia – doceniam, doceniam i jeszcze raz doceniam.

ODCZUWAM WDZIĘCZNOŚĆ

Bycie wdzięcznym zwiększa nasze poczucie szczęścia co najmniej o 25%. Zwracając uwagę na szczodrość codziennego życia odczuwam satysfakcję i zadowolenie. Nie pomijam faktu, że moje życie układa się dobrze.

PZYTULAM I DAJĘ SIĘ PRZYTULAĆ

Często przytulam swoje dziecko, gdyż wierzę, że jest to kluczowe dla jego rozwoju, inteligencji i zdrowia. Daję się przytulać, bo wtedy czuję się akceptowana, kochana, lubiana i ceniona (więcej o cudownej mocy przytulania tutaj).

UŚMIECHAM I ŚMIEJĘ SIĘ DUŻO

Śmiech jest aktem wolności. Śmiech jest doskonałą odpowiedzią na perypetie losu i ironię życia.

JAK MAM WĄTPLIWOŚĆ, TO WYOBRAŻAM
SOBIE SIEBIE NA ŁOŻU ŚMIERCI

Brzmi drastycznie, ale jest to skuteczna metoda na pokonywanie wątpliwości. Jeżeli stoję przed poważnym dylematem zastanawiam się, co bym sobie na ten temat powiedziała w ostatnich chwilach życia: szkoda, że nie zaryzykowałam, szkoda, że nie zawalczyłam, szkoda, że nie zrobiłam zgodnie z własnym przekonaniem… Taki ostateczny rachunek zysków i strat…

 

WYSOKA SAMOOCENA JEST NIEZBĘDNYM WARUNKIEM ROZWOJU KOMPETENCJI.
BEZ NIEJ TRUDNO ZREALIZOWAĆ TKWIĄCY W NAS POTENCJAŁ.

LUDZIE O SILNIEJSZYM POCZUCIU PANOWANIA NAD WŁASNYM ŻYCIEM
ZAZWYCZAJ ŻYJĄ DŁUŻEJ.

NOWE DZIAŁANIA PODEJMUJEMY TYLKO WTEDY,
GDY JESTEŚMY OPTYMISTYCZNIE NASTAWIENI
I MAMY NADZIEJĘ.

Zdjęcia: Edyta Truszkowska/ Fotograf

PODZIEL SIĘ ZE ZNAJOMYMI

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Instagram

  • Jutro świętujemy... Marzenie o torcie w kształcie hamburgera z siedzącą na nim muchą zostało właśnie spełnione... #torturodzinowy #torturodzinowy🎁🎂🎉 #birthdaycake #urodziny #birthday #mamaisyn #synek #instamatki #instamatka
  • Cudnie być Mamą! #instamama #instamatki #instamatka #instafamily #instafamilia #dzienmatki #matkapolka #mamaisyn #mamaisynek #synekmamusi #mamaicorka
  • Muzeum Egipskie w Berlinie z jedną z największych w Europie kolekcją zabytków starożytnego Egiptu. Nie trzeba jechać do Egiptu żeby zobaczyć prawdziwe mumie, tajemnicze sarkofagi i inne zabytki z czasów faraonów. #instamama #instamatki #instamatka #matkapolka #mamaisyn #mamaicorka #instarodzice #instarodzina #rodzina #rodzice #muzeum #berlin
  • Jesteście zadowolone ze swoich mężów? Bo ja bardzo :) Dzisiaj, w ramach przypomnienia tego, na co każda z nas zasługuje, zapraszam Was do przeczytania nowego wpisu "10 rzeczy, których potrzebuje od swojego męża każda kobieta, by być szczęśliwą". Link w BIO #instamatki #instamama #instamamy #instamatka #matkapolka #kobietabyc #instakobieta #instakobiety #kobieta #woman #wife #żona #żonka #mąż #mążiżona #maz #małżeństwo #married #blogujacamama #mamablog #mamablogger #nowywpis #nowywpisnablogu

Obserwuj mnie!